In Praise of Dreams



Na imieniny dostałem "In Praise of Dreams" Garbarka. Pierwsze wrażenie - bardzo miłe. Wchodzi łatwo, kołysze, wręcz usypia. A potem myślę sobie tak: facet ma ambicje na dużą muzykę, przestrzenną, o symfonicznym brzmieniu i próbuje to zrobić dwoma instrumentami + delikatny syntezator. Nie wystarcza. Brzmieniowo jest nawet skromniej niż na "Visible World".

A poza tym - gdzie jest stary, jazzowy Garbar? ECM wybił mu zęby, wypatroszył.

si-tacuisses 2004-10-19 08:13:51
skomentuj (0)