|
ence-pencenie zwiedziesz mnie. wiem, że pod piwną tęczówką chowasz czarne kanały źrenic. i nie mów, że nie znasz siły rażenia tych twoich min. co rusz na nie wpadam. kuka, mówisz, narysuj mi jabłko, i jeszcze jedno i jeszcze. dlaczego już nie chcesz? teraz włącz mi kołysanki, będziemy biegać przez bramę twoich nóg albo się pobawimy w ence pence: w której ręce trzymam swoją czerwoną kartkę? obserwujesz, testujesz szczelność granic, dla pewności groźnie kiwasz sobie palcem. a ja, oglądając spadający słoik z zupką, widzę stop-klatkę: mózg na krawężniku. nie płacz, już tatuś sprząta. si-tacuisses 2004-10-19 15:36:41 skomentuj (0) |
||||
|